18 gru 2016

Circle Of Dawn 'I'

kaseta'16
Darker Than Black Records

Lista utworów:
1. At the Circle of Dawn
2. Trails of Blood
3. As We Walk at The Forgotten Corners of This World

Fińscy Black Metalowcy po wydaniu split kasety z John the Baptist, Unclean i Kuilu, nagrali trzy utworowe demo. Za wiele, poza tym że nie znam żadnego z powyższych tworów, powiedzieć na temat pozostałych zespołów nie mogę. Tak jak w przypadku splitu, nośnik pozostał ten sam. Kaseta, na której obu stronach znajduje się ten sam materiał, to naprawdę kawał dobrego grania nie pozbawionego atmosfery.
Circle Of Dawn parają się dość archaicznym Black Metalem, spod znaku NS. Materiał nie jest pozbawiony tematyki rasistowskiej , co w dzisiejszych popierdolonych czasach poprawności, odpowiada mi aż nader dobrze. W pierwszym utworze, słychać fragmenty przemówień Hitlera. Jako, że z Niemieckim językiem radzę sobie wcale, to nie do końca mogę wiedzieć o czym owe prawienie było. Znając jednak naszego wieszcza, zdecydowanie nie były to żadne przepisy kulinarne ani wskazówki którędy na Giewont. Żarty na bok, czas się skupić na muzyce Cicrle Of Dawn. Struktury riffów na demosie opierają się w dużej mierze na melodyjności. Nie jest to jednak melodyka bzyczącej jednej struny rodem, gdzie tłem są blastujące tempa sekcji rytmicznej. Otóż, riffy budowane są tutaj w sposób narastający, intrygując powoli i dozując klimat odpowiednimi porcjami. Owa melodyka, to tylko sposób, jakby medium przekazania całokształtu poszczególnych utworów. Należy napomnieć, że słowo te jako termin w Black Metalu kojarzy się nieodparcie ze słodkością. Otóż, w przypadku Circle Of Dawn mamy do czynienia z melodyjną zgnilizną, pleśnią pokrywającą zapomniane zakątki tego świata. Tempo oscyluje gdzieś w okolicach średniego, a zwolnienia gdy się już pojawią są niczym ostatni gwóźdź do trumny całości, która kładzie mnie na kolana. To wgniata pomysłem, prostotą, a zarazem poziomem bezprecedensowości. Brzmienie, które jest nie przesterowane setką pokręteł i studyjnych sztuczek dopełnia czary zachwytu. Słucham tego poraz n-ty i nie mam dość. Ten pulsujący bas, wokale... Właśnie, cholera te wokale! Krzyki w Black Metalowej manierze, wysokie wrzaski, czyste zawodzenia które w tle robią chórki...
Demo Finów zaskoczyło. Nie jest to żadne odkrywcze granie, ot wiele znanych patentów zebranych w całość i niesamowicie przedstawionych. Sukces tego dema leży właśnie w sposobie przekazania tej muzyki, w tym jak owa nienawiść i wręcz agonalny mrok zostały zaaranżowane. Odsłuchiwać i nabywać, warto! Oby więcej takiego audio terroru.

9/10

https://www.youtube.com/channel/UCTp8N8Roh71SDvxGxftNOXA
http://www.darker-than-black.com/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz