23 gru 2016

Demonic Slaughter 'Dark Paths To Catharsis'

CD'15
Hass Weg Productions
Lower Silesian Stronghold


Lista utworów:
1. Entering the Valley of Mists
2. Dark Paths to Catharsis
3. Beyond the Blackest Nights
4. Through the Past of Desolation
5. Black Rain
6. Grey Scum Funeral
7. Rituals of Honour and Revenge
8. Between the Black Trees
9. Into the Cold Mountains
10. Awakening

W 2015 roku ukazał się juz 6-sty pełen album Lublińskiego Demonic Slaughter. Skład w tamtym okresie był 'poszerzony' do trzech osób. Poza głównodowodzącym od lat Xaos Oblivion'em w nagraniach uczestniczyli Ghost Of Wrath obecny w składzie do dziś i Morxakh, który to nie jest juz dłużej w szeregach zespołu. Całokształt i wizja muzyki należała do XO, jednak wzbogacenie tej płyty przez angażowanie wspomnianych postaci nadała 'Dark Paths To Catharsis' niezwykłej atmosfery.
Demonic Slaughter przyzwyczaił, przynajmniej moją osobę, do swego rodzaju wolności w kolejnych ukazujących się wydawnictwach. Jest to zespół, który nie ogląda się za siebie, nie podąża za popularnymi nurtami i tym na co obecnie jest na scenie 'boom'. Mówiąc bardziej dosłownie, Xaos Oblivion ma to w dupie. Pamiętam, gdy w okolicy 2012 roku przeprowadzałem z nim korespondencyjnie wywiad do ostatniego numeru wersji papierowej zina Terror Cult. Już wtedy płynęła z jego wypowiedzi nienawiść do tego co masowe, gardził falami popularności. Umizgiwaniem się zespołów by zdobyć jak największe rzesze fanów, zamiast skupić się na muzyce i dać jej samej przemówić do maniaków. Stąd i efekt, większość wydawnictw Demonic Slaughter różni się od siebie, a co za tym idzie - nie wiadomo też, co dane będzie nam usłyszeć w przyszłości.
Najnowszy album, ma pewne muzyczne koneksje ze swoim poprzednikiem. Oczywiście, Black Metal jako wyznacznik stylistyki. Druga rzecz, mniej może wyczuwalna, trudniejsza do wychwycenia to atmosfera. Jest nadal grobowa, bardzo ponura, trochę zbliżona do 'The Haunted'.      Z drugiej strony materiał jest jakby bardziej przestrzenny, nie jest aż tak duszny. Ta zasadnicza różnica wynika przede wszystkim z bardziej czytelnego brzmienia, ale i spora ilość pasaży ambientowych wpływa na finalny odbiór. Wspomniany wyżej Morxakh stworzył kilka bardzo ciekawych aranżacji, pojedynczych utworów, które wprowadzają aurę tajemniczości. Materiał automatycznie staje się dzięki temu mroczny. Wiem, może to co napiszę jest trywialne, ale album ten odebrałem w pełni podczas odsłuchu w nocy przy migoczącym świetle świecy. Utwory takie jak 'Through the Path of Desolation' zabierają nas dosłownie w ciemne lasy, gdzie nocą przy świetle gwiazd i księżyca brniemy w jeszcze głębszy mrok. Tempa utworów na 'Dark Paths To Catharsis' są zróżnicowane, jednak dominującym jest średnie ze zwolnieniami. Szybkich blastujących partii jest niewiele. Jednakże, aranżacje nie tracą na agresji i co dziwne, nie koliduje to z podniosłym klimatem. Gdy prym wiodą riffy nastawione na melodyjne tremolo, wtedy owa atmosfera jest najbardziej czytelna. Skoro już mowa o gitarach, w tej ponad godzinnej wyprawie dzieje się bardzo dużo. Co jest dużą zaletą, to fakt że utwory nie zlewają się w całość i można je spokojnie odróżniać od siebie. Poza nienawistnym klimatem wymieszanym z podniosłą tajemniczą aurą, jest tu zawarta spora dawka emocji. Bez problemu osoby, które siedzą w tym gatunku od lat z oddaniem wychwycą smutek, tęsknotę, dostojność która jest wręcz hieratyczna. Z drugiej strony znajdziemy też sporą dozę pogardy i nienawiści. Kluczem pomocnym do wyłapania owych określeń stanu ducha są wokale. Xaos Oblivion kolejny raz swoim charakterystycznym głosem wiedzie nas przez krajobraz muzyki. Czytelny, ponury, zbliżony do maniery Black Metalowej wokal który można by rzec, że nie wykrzykuje swoich linii. Niczym spokojnym tonem wypowiada kolejne słowa, by te jak trucizna, jak wirus atakowały naszą percepcję. A w efekcie zabierały w pełni w inny wymiar, muzyczno-duchowy.
Mamy tutaj do czynienia z płytą, która wg mnie, gdy poskładać wszystkie puzzle w całość jest bliska idealnej. Jej niesamowita atmosfera, w szczególności mając na uwadze kontekst liryczny, jest trudna do osiągnięcia i wykonania w tak wręcz perfekcyjny sposób. Rzadko się zdarza by móc obcować z takimi dźwiękami, które nie są tylko i wyłącznie samą muzyką. Sięgać po ten album, a kto nie zna poprzednich materiałów też polecam. A jeśli ktoś nie jest zwolennikiem płyt kompaktowych, to w 2016 przez Vanguard Productions ukazała się kaseta z tym materiałem.

9+/10

http://www.hassweg-prod.com/
http://www.trueunderground.cba.pl/
http://vanguard-productions.com/home/


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz