17 gru 2016

Insepulchral 'Satanic Supremacy'

CD'13
American Line Productions

Lista utworów:
1. Intro: The Reich of Stellar Imperium
2. Temple of Evil
3. Armageddon
4. Satans Cave
5. Satanic Supremacy
6. Outro: The Beast Shall Arise

Trochę dziwna sprawa z tym Meksykańskim tworem. Mam na myśli mianowicie fakt, że chłopy istnieją od 1999 roku i mają demo, Ep'kę i ów album na swoim koncie, który notabene trwa 22 minuty. Niby nic dziwnego, masa takich bluźnierców chodzi po najciemniejszych zakątkach undergroundu. Jednak, żeby na krótki i debiutancki album nagrać ponownie 2 utwory spośród 4-ech (pomijam intro i outro), to już chyba lekka przesada. Nie można to było zaczekać aż się uzbiera więcej pomysłów i nagrać długograj z prawdziwego zdarzenia? Trochę to naciąganie brzmi, nie sądzicie?
No ale do rzeczy. Sama muzyka prezentowana przez Insepulchral to całkiem przyzwoite połączenie Black i Death Metalu. Tuż po intro, od razu 'rzuca się w uszy' dzikość i ta dobrze znana egzotyka stylistyczna zespołów pochodzących z Ameryki Południowej. Co prawda Meksyk zaliczamy geograficznie do Północnej części kontynentu, ale ogłady w ich muzyce szukać nadaremnie. Utwory nie są w żaden sposób zaskakujące ale po prostu trzymają przyzwoity poziom. Ot, dość chaotyczne połączenie wysuniętego na przody i napierdalającego werbla z gitarami które tną archaiczne riffy, które słyszane były już tysiące razy. Nic nowego, prawda? A jednak, pomimo mojego wstępnego marudzenia, muszę przyznać że całkiem miło się tego słucha. Nie jest to może mord na ludzkości w kategoriach muzycznych, ale do przełknięcia bez popity niczym dobrze schłodzona pięćdziesiątka wódki. Wracając do gitar jeszcze na moment, podobają mi się przejścia na totalnie old schoolowe riffy, tłumione / rytmiczne patenty niczym w Death Metalu z początku lat '90-tych. Właśnie, 'Satanic Supremacy' materiał nawet w swoich szczytowych obrotach nadal utrzymuje ową rytmikę. Jest ona dość pokręcona, jakby celowo chaotyczna, ale chyba na tym właśnie ta dzikość polega. Sporadycznie pojawiają się solówki, które po kilku akordach milkną, ot stanowiąc przerywnik, urozmaicenie. Wokale są wypadkową growli w których pobrzmiewają echa BM krzyków. Płyta jest zdominowana, przez szybkie i średnie tempa i to chyba na tyle.
'Satanic Supremacy' jest materiałem zdecydowanie old schoolowym. Jednakże, nie oznacza to że jest to muzyka nagrana z dużym polotem, bo bazująca na starych i uwielbianych przez wielu patentach. Niestety, poza swego rodzaju dzikością, która odchodzi w zapomnienie gdzieś po 5-6 przesłuchaniach, muzyka zaczyna z lekka nużyć. Ot, jeden z wielu takich albumów, których nagrano tysiące. Dla mnie tylko przyzwoicie i nic ponadto. Jednak maniacy wszelakiej egzotyki mogą śmiało sięgać po ten materiał i bankowo znajdą w nim coś dla siebie.

5+/10

https://www.facebook.com/InsepulchralOfficial
http://www.alprods.bigcartel.com/


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz