21 lut 2017

Kingdom 'Sepulchral Psalms from the Abyss of Torment'

CD'16
Album
Godz ov War Productions

Lista utworów:
1. Sepulchlar Psalms
2. Monolith of Death
3. Forsaken Tribe
4. Kaplica Ducha Zgniłego
5. Abyss of Torment
6. Black Rain upon the Mountain of Doom
7. Whispering the Incantation of Eternal Fire
8. Cromlech (Darkthrone cover)

Trzeci album rodzimego Kingdom pogrzebał wszystko. Nie sądziłem, że da się przebić to czego dokonano na poprzednim albumie 'Morbid Priests of Supreme Blasphemy'. Nic bardziej mylącego. Kingdom dopierdolił Death Metalowym ogniem, pozostały tylko zgliszcza. Ten materiał to taki delikatnie mówiąc wpierdol, że trudno doszukiwać się tu jakichkolwiek błędów. Poniżej słów kilka o najnowszym dziele nieświętej trójcy z Płocka.
Album zaczyna się zniekształconymi dźwiękami, trzaskami i zdeformowanym monologiem szaleńca. Słyszymy to niespełna minutę. Po chwili niczym nieoczekiwana eksplozja zaczyna się uczta Metalu Śmierci. Wiele ostatnimi czasy ukazało się materiałów, które zachwycają swoim poziomem, ponurą wręcz cmentarną aurą. Kingdom zrobił coś jednak zgoła innego. Sięgając często po klasyczne rozwiązania w aranżacjach, wije swą porażającą muzyczną opowieść w siedmiu rozdziałach. Nie ma tutaj posępnej mantry, materiał nie jest również duszny. Słuchając tego materiału mam wrażenie jakbym odświeżał pokryte grubą warstwą kurzu stare i dawno nie słuchane albumy, a z drugiej strony jakbym obcował z Death Metalem który zaskoczył mnie swoimi kompozycjami. I to chyba tutaj tkwi owy klucz do geniuszu tego albumu. Połączenie bardziej ówczesnych blastujących partii z mozolnymi riffami lub nawet bardziej rytmicznymi rodzą molocha gatunku. Niesamowity mrok poszczególnych utworów, intensywność z jaką ta muzyka atakuje umysł oraz jak pochłania bezkresnie uwagę słuchacza - elementy te zasługują na wzorową ocenę. Jeśli była już mowa o aranżacjach, muszę tu dodać, że riffy gitar są po prostu mistrzowskie! Nikczemne, sposępniałe, grobowe, horrendalnie fatalistyczne... Istne scalenie dokonań starego Incantation z tym co serwował nam kiedyś Angel Corpse, a do tego dorzucono jeszcze trochę prostoty Black Metalowych rozwiązań. 'Sepulchral Psalms from the Abyss of Torment' jest zdecydowanie albumem bardzo dynamicznym z duża różnorodnością temp. Niejednokrotnie usłyszymy w utworach wypuszczenie jednej z gitar na przody, która daje trochę oddechu ale i kreuje ową chorą, obsesyjną aurę dalszego mordu. Owe wytchnienia są pozorne. Za każdym razem dostajemy kolejną młócę, mimo iż nie za każdym razem horda wraca z takiej pauzy na najwyższych obrotach. Właśnie to również jest w ich muzyce niesamowite - nie są zmuszeni podkręcać tempa do maksimum by brzmieć cholernie brutalnie, dewastująco, po prostu kompletnie. Wyróżniającym się utworem jest zdecydowanie 'Kaplica Ducha Zgniłego', gdzie warstwa liryczna została podana w rodzimym języku. Język Polski, jak się okazuje, jest stworzony by wyrażać w nim bluźnierstwa. Brzmi to znacznie dosadniej niż choćby pozostałe utwory w języku angielskim, które są skierowane do szerszego kręgu odbiorców. Może i nadejdzie czas, gdy sygnowane logiem wydawnictwo Kingdom, będzie się składać wyłącznie z utworów z Polskimi tekstami. Zwieńczeniem całego albumu jest nawiązanie do klasyki, czyli cover Darkthrone 'Cromlech'. Idealny utwór na finalne złamanie kołem i zakończenie makabrycznego rytuału.
Po odsłuchu takiego albumu można stwierdzić jedno, Death Metal ma się zajebiście dobrze. Trochę krótki to album, ale za to niemiłosiernie diabelski i trujący. Długo nie można się oderwać od tych kompozycji, a gdy człowiek już to zrobi to i tak następnego dnia wróci do owej doskonałości. Podsumuję całość wymowną linią tekstu z utworu o którym już była mowa, czyli 'Kaplica Ducha Zgniłego'. Otóż... 'Kurwy! Rzygam na wasze groby!'

9/10

https://www.facebook.com/kingdomtempleofdeath/
http://godzovwar.com/


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz