11 lut 2017

Quintessenz 'Back to the Kult of the Tyrants'

winyl'13
Evil Spell Records

Side A - Kult
1. Reinflame the Stake    
2. Back to the Kult of the Tyrants
3. Nekrowhore
4. Sepulchral Desecration
5. Black Metal Holocaust
Side B - Tyrants
6. Ancient Rites
7. D-Beat Hammer
8. Wings of Blasphemy
9. Hail the Hordes of Eternal Death
10. Iron Hammer Sacrifice

Debiutancki album jednoosobowego projektu z Niemiec, który to przez pierwszy etap istniał pod nazwą GenozideRichards Quintessenz (i nic pod tym szyldem oficjalnie nie wydał, hehe), to konkretny strzał jeśli ktoś kocha miksturę Black i Thrash Metalu. Co prawda ukazał się już w zeszłym roku następca opisywanego materiału o tytule 'To the Gallows', ale przy ilości ukazujących się obecnie albumów nie jestem w stanie ogarnąć wszystkiego. Czas najwyższy spisać treść petycji by doba trwała minimum 48 godzin i puścić ją w obieg. Dodatkowo, nie obraziłbym się gdyby kupowanie nowych materiałów (przynajmniej w moim przypadku) było dofinansowywane z skądkolwiek, hehe. Ktoś już dawno winien się zająć tematem -> wizyta u psychologa i wystawiona diagnoza o treści 'Pacjent nie nadaje się do funkcjonowania w obecnym społeczeństwie. Jedyne źródło utrzymania prawidłowości funkcji życiowych to odsłuch kolejnych kaset, płyt i winyli. Zalecenia: kupno poprzez refundację kosztów zakupów nowych materiałów muzycznych w ilości minimum 10 egzemplarzy tygodniowo.' Wracając jednak na ziemię i nierealne marzenia odkładając potulnie w kąt, 'Back to the Kult of the Tyrants' to niebudzący wątpliwości kawał rzetelnego grania.
Black / Thrash Metal serwowany przez Genözider'a czyli jedyną osobę odpowiedzialną za całokształt tego czym jest i stał się Quintessenz, to muzyka w której bez problemu można usłyszeć jedno. Facet zjadł zęby na Metalu, a album to prawdziwy hołd dla starych kapel sprzed minimum 25 lat. Można tu się sprzeczać czy faktycznie łatka, a raczej jej element 'Thrash' nie powinien być zastąpiony członem 'Heavy'. Utwory takie jak 'Necrowhore' chociażby potwierdzają taką tezę. Zresztą, jeśli szukacie srogiego łomotu w stylu Witchmaster, to Niemiecki projekt zdecydowanie prezentuje odmienną szkołę grania. Po przesłuchaniu 'Back to the Kult of the Tyrants' proponuję włączyć dla porównania 'Bathory' i wszystko będzie jasne. Black / Thrash jaki tutaj otrzymujemy jest cholernie intensywny, dynamiczny w większości utrzymany w średnich tempach. Gitary są bardzo surowo zarejestrowane, ale chyba nikt tutaj nie zabiegał o wyssane z dupy śliczne brzmienie. Bardzo dużym plusem tego materiału jest jego prostota. Wiadomo, nagrać coś skomplikowanego i uderzającego setką pomysłów na minutę zawsze można. Ale siła drzemie w prostocie. Tak właśnie postąpił Genözider aranżując ten materiał i stworzył trochę ponad 30 minut muzyki w iście długowiekowym stylu. Przecież taki 'Ancient Rites' to odpowiedź na 'Graveyard Slut' wiadomo kogo. Jedynym minusem według mnie jest, ale tylko i wyłącznie ze względu na moje upodobania muzyczne, utwór 'D-beat Hammer'. Elementy tej stylistyki inkorporuje do swojej twórczości obecnie masa zespołów, czyniono tak też i w początkowych dniach sceny. Jednak utwór ten w całości praktycznie oparty jak tytuł wskazuje na d-beat'cie stał się ciężkostrawną padliną. Ostatnia sprawa czyli wokale. Tutaj bez niespodzianek, ot typowe Black Metalowe wokalizy, może trochę bardziej wyraziste i czytelne, uzupełniane 'ugh'-ami. I to chyba na tyle.
'Back to the Kult of the Tyrants' można w sposób niewątpliwy polecić maniakom owych Diabelskich dźwięków. Znakomicie dynamiczne aranżacje znacząco przyprawią was o ból karku, a entuzjazm bijący z tego materiału zarazi niejednego by sięgnąć i odświeżyć trochę klasyków gatunku. Tak więc kufle w dłoń i ku chwale Tyranów!

8/10

https://www.facebook.com/grquintessenz
http://www.undercover-records.de/


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz