24 paź 2017

Atrexial 'Souverain'

CD'17
Album
Godz ov War Productions

Lista utworów:
1.Enthronement
2.The Hideous Veil of Innocence
3.Under the Scourge of Lamashtu
4.Catharsis Through Torment
5.Unmerciful Imperial Majesty
6.Illuminatur
7.The Ominous Silence
8.Ascension
9.Shadows of the Nephilim Throne
10.Trinity
11.Souverain
12.Eternal

ATREXIAL pochodzą z Hiszpanii i jest to ich debiutancki materiał pod skrzydłami polskiej wytwórni Godz ov War. Katalończycy wydali 'Souverain' nie poprzedzając go żadnym innym oficjalnym wydawnictwem, a przynajmniej nic mi nie wiadomo na ten temat. Panowie udzielają się również w innych zespołach poza opisywanym, jak chociażby Nyctophobia czy Apostles of Perversion. I to by było chyba tyle na wstępie, równie skąpym jak album Hiszpanów w elementy które wybiły by go ponad przeciętność.
Zanim zabrałem się do pisanie tej recenzji kilkakrotnie sprawdzałem czy aby na pewno materiał ten wyszedł sumptem akurat tej wytwórni. Jak byk jednak stoi tu logo Godz ov War i za nic schować się nie chce. Ok, do rzeczy. Słucham tego albumu bodaj 5-ty raz pod rząd próbując wynaleźć ukryte smaczki, katuję i katuję ten krążek i nic z tego nie wynika. Nie przemawia do mnie takie poprawne, a nawet grzeczne połączenie Black / Death Metalu. Aranżacje poszczególnych utworów są bogate w różne patenty i tego nie można zarzucić muzykom, bo grać potrafią. Jednak brakuje tu tego czegoś, tego przysłowiowego pazura lub po prostu trywialnego pierdolnięcia. Całość jest taka ułożona, poprawna, te śliczne solówki... Łapię się na tym, że w głowie kołaczą mi myśli że marnuję swój czas obcując z tym albumem. Co więcej, brzmienie na jakie postawiono w finalnej produkcji jest wymuskane niemal do krystalicznego połysku. Brakuje w nim jadu, jakiejś pierwotnej agresji która zniewalałaby słuchacza od pierwszych dźwięków. W zamian otrzymujemy bezpiecznie wypolerowany plastik i perkusją tak mocno ztriggerowaną, że odechciewa się tego słuchać. Rozumiem użycie triggerów w takiej formie jak tutaj, ale to się sprawdza np Brutal Death Metalu i to też nie zawsze. Niestety, pomimo przeciętności samego materiału, ten zabieg jeszcze bardziej utrudnia i zniechęca do kolejnych odsłuchów. Następna rzecz to spora ilość instrumentów klawiszowych, które w moim odczuciu zamiast wprowadzać w konkretną atmosferę (jaką by sobie zespół nie założył), jeszcze bardziej rozmiękczają 'Souverain'. Materiał jest zdecydowanie za długi, a przy takiej monotonności i braku wyrazu kompozycji już nie tyle co nudzi a zaczyna wkurwiać. Najgorszym jednakże elementem jest tutaj brak autentyczności i czuć jakby materiał został zrobiony na siłę.
Odnoszę wrażenie, że panowie chcieli stworzyć materiał który zachwycał by przeciętnych odbiorców Behemoth i podobnych popłuczyn. Dla tych, którzy nie ukrywajmy, nie grzebią w otchłaniach podziemia muzycznego. Szkoda, bo powtórzę się, ale słychać że chłopaki potrafią grać, technikę instrumentów mają opanowaną. Jednak brak pomysłu i wizji muzyki zabija to wydawnictwo. Niestety, nie dla mnie.

5/10