30 paź 2017

Goatspell 'Alchemy of Terror'

taśma'15
Demo
Malignant Overthrow Records

List utworów:
1.The Arrival
2.Unholy Spirits
3.Alchemy of Terror
4.In Offering to Hell
5.Scream the Spell

Francuska horda, w której to skład wchodzą dwaj członkowie Styrr i F. na dodatek nie udzielający się póki co w żadnych innych projektach, przywołali ze zmarłych GOATSPELL w roku 2014. W swoim dorobku mają 2 wydawnictwa, opisywane demo oraz wydaną tego samego roku EP'kę 'Esoterrorism'. Muzyka jaką obrali sobie na cel to mieszanka siarczystego Black Metalu z Thrash a nawet naleciałościami Heavy. Zapowiada się ciekawie, nieprawdaż? To by już dłużej nie przeciągać wstępu, zapraszam poniżej do krótkiego opisu pierwszego demosa GOATSPELL.
A więc co my tutaj mamy? Pięć utworów i raptem siedemnaście minut muzyki z czego jedyneczka to obowiązkowe intro. Ambientowe dźwięki wprowadzają nas w atmosferę grozy poza naszym zrozumieniem, a rytmiczny odgłos bębna zaprasza do udziału w rytuale. Owy wstęp do tytułowej alchemii terroru jest tu bardzo trafiony, albowiem już po chwili atakuje nas intensywna nawałnica dźwięku 'Unholy Spirits'. Brudne, stricte demówkowe brzmienie dodaje tylko smaczku. Tak naprawdę, to mija dobra 'chwila' zanim człowiek się ocknie z pierwszego oczarowania i myśli na zasadzie 'jakie to, cholera, zajebiste'. Szczerze, to spodziewałem się ultra prymitywnego grania bez opamiętania. Otrzymałem coś zgoła odmiennego, przemyślany do samego końca materiał, którego finalny efekt jest dziełem niczym z połączenia dwóch umysłów wybitnych alchemików. Riffy gitarowe z bardzo surowych, precyzyjnie Black Metalowych przechodzą bardzo sprawnie w patenty Thrash'owe czy choćby z wysuwającą się na przód linią melodyjną. Pojawiają się też wspomniane wyżej elementy Heavy czy to może raczej coś bliższego gatunkowi Speed. Gdy zbierzemy to jednego worka cały ten wachlarz oferowanych bluźnierstw gitarowych, otrzymujemy coś naprawdę wspaniałego. Dodatkowo, bardzo dobrze zostały zarejestrowane bębny. Nie ma najmniejszej mowy o jakichś chorych triggerach czy studyjnej hochsztaplerce, a F. je po prostu nagrał, takimi jakie są. Wokalnie też się dzieje. Nasz duet nie próżnuje i wydobywają z siebie najgorsze pokłady Piekła z możliwych. Obskurne, zatęchłe i piwniczne wrzaski które wypływają z taśmy są naszpikowane niezliczoną ilością prymitywnej, pierwotnej nienawiści. Muzyka zawarta na 'Achemy of Terror' idealnie nakreśla wizję zatęchłej piwnicy, której jedynym światłem jest porozstawianych chaotycznie kilka świec. Ściany tejże pokryte pleśnią, a smród pomieszczenia miesza się unoszącą się wonią mirry. Fantastyczny materiał i wielka szkoda, że to nawet nie 20 minut muzyki.

9/10

http://www.facebook.com/Goatspell/
http://malignantoverthrowrecords.blogspot.com/