20 paź 2017

Into Coffin 'Into Pyramid of Doom'

CD'16
Album
Terror From Hell Records

Lista utworów:
1.The Entrance
2.Stargate Path
3.Into a Pyramid of Doom
4.The Deep Passage for the Infinity of the Cosmos
5.Black Ascension

Tym razem przenosimy się do Niemiec, gdzie stawimy czoła debiutanckiemu materiałowi spod znaku Black / Death / Doom Metalu. Taka hybryda jest dość ryzykowna i nie z rzadka wychodziły w takiej stylistyce papkowate produkcje bez wyrazu. INTO COFFIN powstał w 2015 roku, jest to zatem bardzo świeży wytwór trójki Niemców. W roku założenia hordy, zostało nagrane dwu utworowe demo z którego to utwór 'Black Ascension' znalazł się również na debiutanckim albumie. Zapraszam do ciekawej wyprawy okraszonej okultyzmem i potęgą kosmosu.
Na 'Into the Pyramid of Doom' składa się pięć utworów z czego dwa to siedemnasto minutowe monstra. Nie ma jednak tutaj podstaw do obaw o nudę czy możliwości maruderstwa. INTO COFFIN nagrali album potężny, spójny. Album otwiera nam utwór 'The Entrance' który stanowi tutaj formę niejakiego intro. Klimat w jaki nas wprowadza jest szalenie obskurny, ale po części wyczuwam w nim także nieujarzmioną wszechpotęgę. I tak się dzieje, albowiem już od drugiego utworu trwającego raptem niecałe sześć minut, zostałem wessany w uniwersum z którego jątrzy się ogrom okultyzmu. Same dźwięki aranżacji, brzmienie albumu nasuwa takie wnioski. Wyczuwalny, a wręcz namacalny niepokój wypływa z głośników z każdą minutą trwania tego materiału coraz to intensywniej. Wspomniane brzmienie albumu to jeden z pierwszych pierwiastków składających się na jakże chemiczny związek tej produkcji. Przemyślane i kompleksowe niczym wzór wyszukanej trucizny. Surowość, ale jednocześnie krocząca z nią atmosfera wspomnianego okultyzmu, tworzą wspólnie coś unikalnego - przynajmniej w moim odczuciu. Struktury utworów są bardzo zróżnicowane i co najważniejsze INTO COFFIN sprawdza się w każdej formie. Czy to Black / Death Metalowe dynamice gdzie prym wiedzie dzikie tempo, czy to w cholernie walcowatych fragmentach, które swą powolnością i ciężarem wdeptują słuchacza w ziemię. Prymitywizm owej dzikości porywa, czuć w tym wszystkim autentyzm. Niemcy nie silą się na bycie wirtuozami, lecz dalej i coraz głębiej wwiercają się w archaiczne pasaże wymieszanych trzech stylistyk. Świetne połączenia partii pojawiających się sporadycznie sampli, partie a'la akustycznych gitar... Cholera, to jest naprawdę zaaranżowane z polotem. Również wokale, są (o ile można użyć takiego określenia) surowe, bo nie są to ani głębokie growle, ani skrzeczące wokalizy znane z Black Metalu. Agresywne, ogarnięte amokiem zawzięcie atakują każdym wersem tekstów 'Into the Pyramid of Doom'. Klaustrofobiczna groza, obłęd mieszają się tu z obsesyjnym dążeniem do zgłębiania okultystycznych wizji zawartych na tym materiale. Niesamowity materiał i pomimo, że coś ostatnio sporo dobrych ocen rozdaję, tutaj nie może być inaczej jak dycha! A już w grudniu kolejny cios od tej hordy, czekam!!!

10/10