16 sty 2018

Blood Chailce 'Sepulchral Chants of Self-Destruction'

CD'17
Album
Helter Skelter Productions

Lista utworów:
1.The Unholy Angel of All
2.The Passage
3.Coven
4.The Four
5.Deification
6.Conjuration of the Fire God
7.Sepulchral Chants of Self-Destruction
8.Baptized with Blood
9.Confession
10.Ritual Birth of the Antichrist
11.Blaze of Your Faith
12.Bestial Unification

Po chłoszczącym niczym pejcz bezlitosnej dominy demie, czwórka Finów rok później powróciła z pełnym wydawnictwem. Gdyby wziąć pod uwagę macierzyste zespoły tych kolesi, to nikt by się takiego wpierdolu nie spodziewał. Otóż, chłopaki udzielają się w dziwnych Thrash Metalowych zespołach, z którymi mi zupełnie nie po drodze. Jedną z bardziej znanych ekip zamieszany jest wokalista P.H., a mianowicie mowa tu o Torture Killer. Debiutancki materiał to potężny ładunek krzyżówki Black i Death Metalu, który łamie kości sposobami jakich nie powstydzili by się najlepsi.


Skoro już padła fraza nawiązująca do najlepszych z gatunku, to wpływy Finów nie ograniczają się wyłącznie do Kultu Ross Bay. Rozwiązania aranżacyjne to nie tylko ultra wściekły i chaotyczny, przepełniony furią i amokiem, ściana dźwięku którą niejeden z nas uwielbia. BLOOD CHALICE idzie krok dalej. Poza obowiązkowymi zwolnieniami, które jeszcze bardziej wspomagają odczucie grobowej atmosfery, znajdziemy tu riffy które można by bezproblemowo wykorzystać w Death Metalowych utworach. Dla przykładu taki 'Conjuration of the Fire God' to niesamowity utwór, który bardzo sprawnie łączy właśnie elementy tradycyjnego Death Metalu z bestialskim szaleństwem. Horda sprawdza się w każdym aspekcie, a mowa o jakichkolwiek przeszkodach, gdzie można by usłyszeć słabsze granie jest nie do przyjęcia. Potężne brzmienie, cholernie mocna strona warsztatu muzyków, a dopełnieniem wszystkiego są wokale wspomnianego już wyżej P.H.. Z jednej strony można przyjąć, że to dość prymitywne granie, ale z drugiej mamy tu do czynienia z masakrującą precyzją. Chaos, a raczej kreowanie go, jest w aranżacjach Finów elementem dominującym. Ta czwórka opętanych potrafiła dla własnych potrzeb poskromić go. Tylko po to by ze zdwojoną siłą kreować jeszcze bardziej potężne Zło. Jedno wielkie opętanie, przelewana krew i cmentarny rytuał!


'Demo 2016' zapowiedziało olbrzymi potencjał tej Fińskiej hordy, a album 'Sepulchral Chants of Self-Destruction' tylko potwierdził owe przypuszczenia. Jeśli BLOOD CHALICE nie uleje z pełnego kielicha krwi strużki w kierunku złagodzenia swojej muzyki, możemy być pewni kolejnych udanych wydawnictw. Póki co mamy ten, wykopany z grobu, ochłap i na pewien czas musi wystarczyć.