11 sty 2018

Förgjord 'Uhripuu'

CD'17
Album
Werewolf Records

Lista utworów:
1.Johdanto
2.Uhripuu
3.Kuolleiden yö
4.Täyttymys
5.Vahvempi kuin koskaan
6.Nälkämaan laulu
7.Kiviseen syleilyyn
8.Tie, totuus ja kuolema
9.Ovat korpit pois lentäneet
10.Joutsenlaulu (Yö cover)

Zeszłego roku Finowie wydali swój trzeci już album, tym razem pod skrzydłami Werewolf Records. Horda ma swoje początku już w 1995 roku, ale pod obecną nazwą działa od 1999 roku. Pamiętam jeszcze moje pierwsze spotkanie z tym tworem przy okazji 'Henkeen ja vereen', kompilacyjnego wydawnictwa które katowałem niemiłosiernie długo. Pomimo, że był to raptem zbiór nagrań z prób, demosów z czego jedno z nich nie było nigdy wydane, to surowość i totalny brud brzmienia porwał mnie bezpowrotnie. I tak już z FÖRGJORD zostałem po dziś dzień. 


'Uhripuu' można by określić mianem charakterystycznego albumu Black Metalowego dla Fińskiej sceny. Chropowatość brzmienia, ten jakże rozpoznawalny brud połączony z prostotą struktur utworów, daje w efekcie piorunujący efekt. Prawda jest taka, że słuchając ich muzyki nawet bez kwapienia się celem tłumaczenia ich tekstów z fińskiego, przekaz może zostać bardzo łatwo zrozumiany. Poziom Zła czającego się w dźwiękach skomponowanych przez FÖRGJORD jest wręcz na wyciągnięcie ręki, rzeczywisty i namacalny. Co więcej, wyegzekwowanie melodii połączonej z niesamowitym feelingiem z tak rygorystycznego wręcz podejścia do Black Metalu jak w przypadku tego albumu , zakrawa na miarę przynajmniej bardzo przemyślanego i jeszcze bardziej udanego w efekcie zabiegu kompozycyjnego. Pod całunem prymitywnej surowizny skryte zostały łakome kąski, które wychodzą na jaw po kilku przesłuchaniach. W szczególności riffy gitary prowadzącej - melodie, które nawet po części mają w sobie mały procent folkloru. Trudno to opisać, ale album ma naprawdę wręcz genialnie ułożoną set-listę. Wszystko jest cholernie spójne, a kolejność utworów wydaje się być bardzo przemyślana. Kolejny plus 'Uhripuu' to wyważenie brzmienia i poziomów głośności wszystkich instrumentów, włączając w to także wokale. Te z kolei, pomimo swej donośności i pieprzonej trucizny jaką w sobie niosą, nie zagłuszają pozostałych partii reszty hordy. Niby nic wielkiego, ale pamiętać należy, że w tak nieugłaskanym materiale, to jednak spore wyzwanie które udało się osiągnąć. Poza wspomnianą aurą Zła, jest tu też spora dawka bólu. W wolniejszych partiach i tam gdzie pojawiają się fragmentami klawisze, atmosfera gęstnieje i ujawnia się właśnie owe cierpienie. Mocne, całą duszą i diabelnie wyraziste (w szczególności w utworze 'Kiviseen syleilyyn'). 


Trzeci album FÖRGJORD to konkretny album, którego maniacy Fińskiego Black Metalu nie powinni przegapić. Ci z was, którzy opisywaną hordę znają, wiedzą czego się spodziewać. Połączenie brudu z niesamowitą dawką Zła i mąk daje efekt, którego doświadczycie słuchając trzeciego opusu zatytułowanego 'Uhripuu'.