7 lut 2018

Streams Of Blood 'Allgegenwärtig'


CD / Taśma '17
Album
Folter Records
Worship Tapes

Lista utworów:
1.Stella Nova (Collapse)
2.Corrosion
3.Detox
4.Open Your Third Eye
5.Fusion
6.Man Owes Nature Only Death (Conduct)
7.Regeneration
8.Transformation

Trzeci album Bawarczyków ukazał się w 2017 roku i kilka słów sobie o nim powiemy. Zanim jednak przeskoczymy do konkretów, kilka słów o samej hordzie. Otóż, STREAMS OF BLOOD powstali w 2009 roku i już tego samego roku nagrali EP'kę zatytułowaną 'Antilife'. Szczerze mówiąc przeszła raczej echem po podziemiu, przynajmniej mi nie było dane zapoznać się z tym materiałem. Potem nadeszły lata dwóch pierwszych albumów, a tym samym zespół coraz mocniej zaznaczał swoje istnienie maniakom z podziemia. Drugi album 'Ultimate Destination' został już wydany przez obecnego wydawcę i może dzięki bardziej sprawnej dystrybucji Folter Records, nazwa STREAMS OF BLOOD stawała się bardziej rozpoznawalna. Co do labela nadal czkawką odbija mi się zażenowanie wydania pewnych polskich pryszczatych klownów, ale pierdolić to. Chcieli to wydali, Polski underground miał ubaw i ma do dziś, amen. Teraz przejdźmy do zawartości trzeciego albumu Niemców.


STREAMS OF BLOOD prezentuje Black Metal będący konglomeratem starej szkoły z hipnotycznym graniem oraz mocnego, żeby nie rzec mięsistego brzmienia jak na tą stylistykę. Muzykę zawartą na 'Allgegenwärtig' można podzielić na dwie części. Ultra szybkie blastujące partie, które łączą się ze średnimi tempami oraz hipnotycznymi riffami gitar. Czterdzieści pięć minut mija w kontemplacji zagłady połączonej z anty-ludzką atmosferą. Utwory są bardzo ciekawie zaaranżowane i często pojawienie się blastujących partii zaskakuje. Są to nawet wstawki na zakończenie taktu chociażby po dwie, trzy sekundy. Robi to wrażenie, ukazując jak duet jest obeznany z warsztatem własnych instrumentów. Z drugiej strony, takie techniczne podejście może zabijać ducha samej muzyki. Słuchając 'Allgegenwärtig' odnoszę wrażenie, że zespół wypracował kompromis. Słychać autentyzm z którego biją techniczne umiejętności. To klucz do sukcesu spójności i dojrzałości materiału. Pojawiają się momenty z delikatniejszą melodyjnością, jak choćby na zamykającym utworze 'Transformation'. Tam też gitara prowadząca, przechodząca w solową trąca Heavy zagrywkami. Nic w tym absolutnie kłótliwego, ot kolejny smaczek. Growobą aurę roztaczają natomiast wokale. Thymos, charcząc, mrucząc czy wykonując jeszcze inne demoniczne inwokacje, rozsiewa niesamowitą grozę. Ta z kolei jest bardzo poważna, a w każdym słowie słychać niechęć z pogardą. A fragmenty gdy owe wokale mają w tle pełną hipnotycznego transu, żałobną gitarę prowadzącą - istna uczta dla zdeprawowanych dusz! 


'Allgegenwärtig', póki co bez wersji winylowej, ale dla maniaków kaset i wygodnickich od krążków CD - wiecie gdzie je nabyć. A jak nie wiecie to szukajcie, bo w dzisiejszych czasach to nic trudnego. Ja jednak nie o tym. Materiał hordy z Bawarii, to solidny Black Metal, który wobec obecnej kondycji sceny podziemnej - ani nie szokuje, ani nie odstręcza. Jest po prostu solidny, jak i wiele innych albumów.