1 lut 2018

Undergang 'Misantropologi'



CD / winyl / taśma '17
Album
Dark Descent Records
Extremely Rotten Productions
Headsplit Records

Lista utworów:
1.Efter obduktionen
2.Sygelige nydelser (del I) Apotemnofili
3.Klynget op i en galge af egne indvolde
4.Skåret i småstykker
5.Lymfatisk drænage
6.En bedemands bekendelser
7.Væskende sår
8.Sygelige nydelser (del II) Tafefili
9.Tvangsfodret pigtråd
10.The Chasm (Disgrace cover)

Czwarty album duńskich mistrzów ohydy ukazał się zeszłego roku nakładem Dark Descent Records w wersji CD i winylowej. Za edycje kasetowe odpowiadają Extremely Rotten Productions z Danii oraz amerykańska Headsplit Records. Zatem maniacy fizycznych nośników (hmmm... a są inni niż tacy?) mogli wyłapać odpowiednią wersję tego albumu dla swoich zbiorów. UNDERGANG w podziemiu nie wymaga przedstawiania - ta nazwa to już renoma. Zespół powstał w 2008 roku i wtedy to do ścieków pod całą Kopenhagą wdarła się zaraza. Szybko znalazła ujście poza lokalne tereny i już niebawem, świat usłyszał ten paskudne, odrażające wizje śmierci. Atmosfera niczym z najbardziej popieprzonych scenerii gore wymieszana z grobem i pleśnią. 


Pierwsze co można zauważyć w porównaniu do poprzednich albumów UNDERGANG, to że muzyka stała się wolniejsza, praktycznie pozbawiona blastów. Przeważają przede wszystkim partie wolne i średniego tempa. I trzeba przyznać jedno: 'Misantropologi' nabrało cholernego ciężaru. Mam wrażenie, jakby masywność Fińskiego old schoolowego grania ktoś wymieszał z drugim albumem Carcass. Skojarzenie z Brytyjczykami nasuwają wokale. Potężne growle często występujące jednocześnie w parze z czymś co można opisać mianem zjełczałych wyziewów, raz bulgoczących by pojawić się w formie charczących krzyków. A Finlandia z lat '90-tych? Przede wszystkim brzmienie i ten chory klimat! Trio z Kopenhagi rozpętuje prawdziwą makabrę, przy której wizja horrorów którymi jesteśmy karmieni przez kinematografię od wielu lat, to tylko grzeczne opowiastki dla dzieciaków. Praca gitar to naprawdę archaiczne riffy, zmumifikowane, dawne. Tyle, że jeżeli ktoś zna ich poprzednie wydawnictwa, wie czego się spodziewać. Miłośnicy technicznego grania nie mają tu czego szukać. Death Metal prezentowany przez UNDERGANG jest nadszarpnięty zębem czasu, ale czuć, że Duńczykom to zajebiście wychodzi i robią owe szkaradztwo z pasji. Wracając jeszcze do partii perkusji, blasty pojawiają się miejscami na całym materiale i nie jest to tak, że zespół kompletnie od nich odszedł. Jednak po minimum kilkukrotnym przesłuchaniu w głowie przede wszystkim zostają te szpetne, pełne deformacji w swej aurze, zwolnienia. 'Misantropologi' trwa niecałe trzydzieści minut, lecz to jest wystarczający czas dla tego materiału. Albowiem każdy po przesłuchaniu tego walca będzie się czuł jak po 24-ro godzinnym pobycie w zamkniętej krypcie. Odizolowany, popadając w obłęd wdychając smród pleśni i odoru robaczywych ciał.


Album ten to cholerny majstersztyk. Dzieło ciężaru, prymitywności i zgnilizny. Zresztą, trzeba przyznać, że pojedyncze projekty / hordy w jakich udzielają się chłopaki z UNDERGANG to także silne strzały. Wystarczy wspomnieć choćby o: Hyperdontia, Phrenelith, Cauterized, Trepanation, Wormridden. Obecny basista, Sam Osborne, zasila również szeregi legendy z USA - samego Funebrarum. Underground potrzebuje takich aktów. Nie pozostaje mi nic innego jak wejść ponownie do grobowca...