8 mar 2018

Dominus 'Ambrosias Locus'


Kaseta 1992
Demo
Wydawnictwo własne

1.Intro: Ambrosias Locus
2.Blood Falls
3.Obscurantist
4.Suffocation to the Holy
5.The Fourth Dimension

Duński Death Metalowy akt powstał w 1991 roku i był aktywny do 2000 roku. W pewnym momencie swojej kariery zespół niepotrzebnie zaczął eksperymentować i w efekcie zapędzili się w ślepy zaułek kończąc swoją przygodę z muzyką. Już od drugiego pełnego albumu pojawiły się ciągoty w kierunku stylistyki Death'n'Roll by finalnie przejść na straszny chłam zwany Groove Metalem. Miało zapewne przynieść sławę oraz autobusy pełne nagich i chętnych na wszystko dziewczyn, ale rzeczywistość szybko zrewidowała gówniane posunięcia naszych bohaterów. DOMINUS zamyka swój rozdział, a na jego już zbezczeszczonych zwłokach powstaje kolejne badziewie Volbeat. Nawet, kurwa, nie pytajcie... Jakby nie było, pozostawili po sobie kawał zajebistej muzy aż do pełnej debiutanckiej płyty włącznie.




Pierwsze demo Duńczyków to solidna dawka old schoolowego Death Metalu. Może usłyszeć w ich muzyce inspiracje zarówno sceną amerykańską, ale pewne echa szwedzkiej szkoły pobrzmiewają w tych kompozycjach. Intro plus cztery utwory, które znalazły się na tej taśmie po prostu urywają głowę. Intensywny Death Metal bez zbędnych ozdobników czy fikuśnych riffów, miażdży wszystko na swojej drodze. Zanim zabrałem się za opisanie tego materiału, przyznaję że przesłuchałem go kilkanaście razy z otwartą japą. Szczena mi opadła, łezka w oku zakręciła... Niesamowita pasja, autentyczność, która pomimo archaicznego dźwięku jakim charakteryzowało się bodajże 95% wszystkich demosów z tamtego okresu, uderza w słuchacza z siłą infernalnego huraganu. Rytmiczne, chore i gęste riffy podbijane perkusją i basem idealnie pchają naprzód śmiertelną machinę o nazwie DOMINUS. Wolne tempa mieszają się z szybkimi, a ich łączenie jest bardzo naturalne. Wokale Michaela Poulsena to klasyka growli, głębokie i wywrzeszczane w najlepszej manierze! Świetny materiał trwający raptem siedemnaście minut. W natłoku zalewających nas nowości, 'Ambrosias Locus' to powiew stęchlizny starych dziejów.