10 kwi 2018

Nar Mataron 'Tales of the 12 Gods'


Kaseta '94
Demo
Melancholy Promotion

Lista utworów:
1.Hymn to Zeus
2.The Chosen One
3.Enfold Thy Strength

Tym razem Grecja i pierwsze demo hordy NAR MATARON. Powstali w 1994 roku, ale już po dwóch demosach zespół rozpadł się, a może raczej podzielił na dwa fronty. Założyciel Lord Alatoth kontynuował pracę w swoim macierzystym pomiocie, podczas gdy Kaidas i Unblessed II odeszli w 1995 roku i założyli istniejący do dziś Naer Mataron. Tak więc można się tu doszukiwać podwalin początków greckiego zespołu, który obecnie nagrywa dla Witching Hour Productions. Lord Alatoth wydaje mi się, że bardziej jest rozpoznawalny w podziemiu dzięki swojemu innemu projektowi istniejącemu do dziś, a mianowicie Vorphalack. Znowuż tego początki sięgają aż do 1988 roku gdy jeszcze funkcjonował pod nazwą Psychic Crush i wykonując barbarzyński Death Metal. 


Pierwszy znak istnienia jaki zafundował podziemiu NAR MATARON miał jeszcze tego samego roku, w którym datuje się rok powstania hordy. Kaseta demo była bardzo krótkim materiałem, albowiem te trzy utwory trwały nieco ponad siedem minut. Dodatkowo, otwierający jak i zamykający to kompozycje instrumentalne zagrane na klawiszach. Pierwszy, to bardzo posępny utwór. Słychać tu klawisze zrobione na wzór brzmienia fortepianu ponad którymi niesie się głos deklamowanego uwielbienia dla greckiego boga, Zeusa. W ostatnim natomiast pobrzmiewają organy kościelne i ten sam głos deklamuje linie tekstu. Udany zabieg, ale przyznaję, że byłoby znacznie ciekawiej gdyby utworów natury Black Metalowej było tu znacznie więcej. W takim stanie rzeczy otrzymaliśmy przeważającą ilość czasową oraz w liczbie kompozycji - muzyki zagranej na instrumentach klawiszowych. Środkowy utwór 'The Choosen One' to jedyna odsłona umiejętności aranżacji Black Metalowych na debiutanckim demie Greków. Obecnie, gdy człowiek już zjadł zęby na tej muzyce, w uszy natychmiast rzucają się charakterystyczne klawisze pobrzmiewające w tle utworu oraz równie charyzmatyczne riffy zawierające w sobie zarówno melodykę jak i drapieżność. Do tego należy wspomnieć bardzo udane wokale Lord Alatotha, którego skrzeczenie jest wręcz opętane.