13 kwi 2018

Skeletal Remains 'Devouring Mortality'


CD / Winyl 2018
Album
Dark Descent Records
Century Media Records

Lista utworów:
1.Ripperology
2.Seismic Abyss
3.Catastrophic Retribution
4.Devouring Mortality
5.Torture Labyrinth
6.Grotesque Creation
7.Parasitic Horrors
8.Mortal Decimation
9.Lifeless Manifestation
10.Reanimating Pathogen
11.Internal Detestation

Dnia dzisiejszego, tj. trzynastego kwietnia roku 2018 ukazuje się oficjalna premiera trzeciego albumu amerykańskiego SKELETAL REMAINS. Czekałem na ten album z niekrytą niecierpliwością, ponieważ dwa poprzednie wydawnictwa cholernie mi podeszły. Zespół ten jak rzadko, który potrafił wskrzesić ducha old schoolowego Death Metalu, umieszczając w kompozycjach wszystko co najlepsze z początku lat '90-tych. Jeśli nadal ta nazwa jest Wam obca, możecie znaleźć też i starszą recenzję poprzedniego materiału Amerykanów. Zespół powstał w 2011 roku i początkowo działał pod nazwą Anthropophagy. Jednakże, tuż przed wydaniem pierwszego dema zmienili nazwę na obecną, przy której zostali po dziś dzień. 


SKELETAL REMAINS ma na swoim koncie obecnie już trzy albumy. Ostatni z nich, który właśnie opisuję po prostu mnie rozwalił. Tak jak w przypadku poprzedniego 'Condemned To Misery' uważałem, że zespół już wtedy sięgnął swoich wyżyn, tak po usłyszeniu 'Devouring Mortality' muszę ową tezę sprostować. Poprzednim wydawnictwom absolutnie niczego nie brakowało, ba! Powiem więcej, była zajebiście dopracowane - pasja dla starej szkoły wymieszana z pomysłami jakie panowie zaprezentowali w kompozycjach, chłostała aż miło! Jednakże, ten album stoi klasę wyżej. Nie mam tu na myśli tylko poprawionego brzmienia, które wreszcie wyciągnęło całą dynamikę i potęgę z riffów. Tu przede wszystkim chodzi o kompozycje, o sposób w jaki napisano tą muzykę. Wehikuł czasu jaki zbudowano przy pomocy 'Devouring Mortality' zaskakuje, bo do dnia dzisiejszego większego hołdu dla holenderskiego Pestilence z czasów gdy wymiatali Death Metal nie słyszałem. Do tego otrzymujemy jeszcze olbrzymią dawkę zdrowej mieszanki wspomnianego Death Metalu rodem z Florydy z wczesnych lat 88-93, a przywołanie takich nazw jak Death czy Obituary jest tylko formalnością. Można kopać nawet głębiej doszukując się wpływów, bo echa chociażby tak genialnych nagrań demo jak Incubus 'Incubus' lub pierwszej taśmy demo Nocturnus są tu bardzo wyraźnie słyszalne. Ale przecież to od takich właśnie nagrań się całe te szaleństwo zaczęło. Totalne szaleństwo w którym siedzimy po uszy do dnia dzisiejszego, a każdy z nas gdyby miał wybrać pomiędzy płaceniem rachunków a kupnem kolejnych wydawnictw do kolekcji - wybrałby druga opcję. Niestety prąd się przydaje, a i mieszkać gdzie jest czasem dobrze. Wracając do SKELETAL REMAINS i trzeciego albumu. Rozwinęła się niesamowicie sama paleta aranżacji. W utworach słychać dojrzałość twórców, pewne okrzepnięcie z tematem. Tyle, że pozostaje to w dużym kontraście z pasją, bo tej Amerykanom nie można odmówić. Gitary w przez większość czasu trwania utworów tną bardzo rytmiczne riffy, ale nie brakuje też bardziej zawiłych partii, czyli tego, czym raczyło nas Pestilence na 'Testimony of the Ancient' (przypomnijcie sobie chociażby utwór 'Twisted Truth'). Fantastyczne solówki, które dzięki dopracowanemu brzmieniu płyty są wręcz niebywałe. Partie perkusji eksponują potęgę tego albumu, nie z rzadka zahaczając o blasty jak i bardziej techniczne, połamane partie. Wskazać należy jeszcze fakt, że pomimo użycia triggerów nagrania nie trącają nowocześnie brzmiącą, uładzona papką. Wokale, to nadal ten sam wysoki poziom i odwiecznie żywy kult Mameliego i van Drunena! To jest, kurwa, Death Metal!


'Devouring Mortality' to album, który zostanie doceniony przez wielu. Mam przynajmniej taką nadzieję. Muzyka zawarta na niej jest skierowana do ludzi, którzy się wychowywali na takich dźwiękach, dla których hasło Death Metal było / jest równoznaczne z sensem życia. Zapewne część ludzi, którzy sięgną po ten materiał będą przypadkowymi, sezonowymi słuchaczami. Na to wpływu nie ma nikt. Ale do czego zmierzam w tym podsumowaniu? Otóż, według mnie tak jak obecnie z rozgrzanym sercem wracamy do starych nagrań takich tuzów jak Death, Pestilence i masy innych, tak sądzę, że po latach ludzie będą wracać do muzyki SKELETAL REMAINS. Cholernie im tego życzę.